Mgliste poranki, powrót z pracy o zmierzchu i pierwsze jesienne deszcze. To czas, w którym najlepiej widać, czy Twoje auto jest na drodze naprawdę widoczne. Jeśli jeździsz po Słowacji lub Czechach – w delegacji, w drodze po samochód albo na co dzień w strefie przygranicznej – warto znać tamtejsze przepisy o świetle. Różnią się od polskich bardziej, niż się wydaje.
Co mówią słowackie przepisy
Zgodnie z § 32 słowackiej ustawy nr 8/2009 Z. z. o ruchu drogowym pojazd w czasie jazdy musi mieć włączone światła mijania albo światła do jazdy dziennej. Przy normalnej widoczności światła dzienne wystarczą.
Inaczej jest przy ograniczonej widoczności. Słowackie prawo opisuje ją jako stan, w którym uczestnicy ruchu nie widzą się nawzajem dostatecznie wyraźnie ani nie widzą przedmiotów na drodze – zwłaszcza od zmierzchu do świtu, we mgle, podczas opadów śniegu, deszczu oraz w tunelu. Wtedy światła dzienne to za mało i trzeba włączyć mijania.
W Czechach obowiązuje § 32 ustawy nr 361/2000 Sb. Reguła jest podobna, ale zapisana ostrzej: przy ograniczonej widoczności samochód musi mieć włączone światła pozycyjne i mijania (lub drogowe), a same światła do jazdy dziennej wtedy nie wystarczają.
Halogeny przeciwmgielne to nie ozdoba
Najczęstszy jesienny błąd to tylne światło przeciwmgielne włączone podczas zwykłego deszczu. Słowacki przepis nie zostawia pola do interpretacji: przednich i tylnych świateł przeciwmgielnych kierowca może użyć wyłącznie podczas mgły, opadów śniegu lub deszczu.
W Czechach za niewłaściwe użycie świateł przeciwmgielnych grozi mandat do 1 500 CZK nakładany na miejscu, a w postępowaniu administracyjnym od 2 000 do 5 000 CZK. Na Słowacji policjant może nałożyć mandat w postępowaniu mandatowym.
Powód nie jest formalny. Tylna „przeciwmgielna” świeci z mocą porównywalną ze światłem stopu. Przy dobrej widoczności oślepia jadącego za Tobą i jednocześnie zasłania mu informację, że hamujesz. Praktyczna wskazówka: włącz je dopiero wtedy, gdy słabo rozpoznajesz tylne światła auta przed sobą, i wyłącz natychmiast po poprawie widoczności.
Słaby punkt świateł dziennych
Światła do jazdy dziennej świecą do przodu. Z tyłu w większości aut nie świeci nic. W deszczu, w chmurze wody spod ciężarówki albo na leśnym zakręcie samochód jest świetnie widoczny z przodu i prawie niewidoczny z tyłu. Automatyka nie rozwiąże tego niezawodnie – czujniki reagują na natężenie światła, nie na deszcz.
Prosta zasada: włączasz wycieraczki, włącz też światła. Ręcznie, nie automatem.
Pięć minut kontroli przed jesienią
- Obejdź auto z włączonymi światłami. Sprawdź mijania, pozycyjne, stopu, cofania, kierunkowskazy i oświetlenie tablicy rejestracyjnej. Światła stopu przetestujesz, opierając coś o pedał albo prosząc o pomoc drugą osobę.
- Sprawdź ustawienie reflektorów. Jeśli kierowcy z naprzeciwka mrugają, świecisz za wysoko. Regulacja jest tania, a źle ustawione reflektory należą do usterek regularnie wykrywanych na przeglądzie technicznym.
- Umyj reflektory, nie tylko szybę. Warstwa kurzu i soli obniża strumień światła bardziej, niż myślisz.
- Wymień stare wycieraczki. Guma twardnieje po sezonie lub dwóch, a rozmazana szyba pod niskim słońcem jest równie groźna jak słabe światło.
- Uzupełnij zimowy płyn do spryskiwaczy i sprawdź ogrzewanie tylnej szyby oraz nawiew na przednią.
Zmatowiałe reflektory kosztują przy sprzedaży
Poliwęglanowe klosze po latach żółkną i matowieją. Poza tym, że takie światło świeci wyraźnie słabiej, jest to pierwsza rzecz, którą kupujący zauważa na oględzinach – auto wygląda na starsze i bardziej zaniedbane, niż jest w rzeczywistości.
Zestaw renowacyjny kosztuje kilkadziesiąt euro i poradzisz sobie z nim w jedno przedpołudnie. Jeśli klosz jest pęknięty albo do reflektora dostaje się woda, opłaca się poszukać używanego oryginału – wychodzi znacznie taniej niż nowa część, zwłaszcza przy lampach LED i matrycowych.
Gdzie kupić reflektor albo sprzedać swój
Na AutoCasa oprócz samochodów, motocykli, dostawczych i ciężarowych, autobusów i przyczep znajdziesz też kategorię części zamienne oraz osobno felgi i opony czy rowery. Ogłoszenia są bezpłatne, bez prowizji od sprzedaży i bez limitu liczby ogłoszeń; wyróżnienie ogłoszenia jest dobrowolne i zaczyna się od 1,50 €.
Sprzedając reflektor z auta powypadkowego, podaj markę, model, rok produkcji, typ światła (halogen, ksenon, LED), stronę, numer części z obudowy i wyraźnie opisz pęknięcia lub ułamane mocowania. Rób zdjęcia z przodu i od tyłu, razem ze złączami. Oszczędzisz sobie dziesiątek wiadomości z tym samym pytaniem.
A jeśli właśnie wybierasz używane auto na Słowacji lub w Czechach, poproś na oględzinach o włączenie wszystkich świateł naraz. To pięć sekund, a o dbałości poprzedniego właściciela powie Ci więcej niż gruba książka serwisowa.
Informacje w artykule opierają się na słowackiej ustawie nr 8/2009 Z. z. o ruchu drogowym oraz czeskiej ustawie nr 361/2000 Sb. w brzmieniu obowiązującym we wrześniu 2026 roku i dotyczą Słowacji oraz Czech. Przepisy w innych krajach mogą się różnić.

Dodaj komentarz